Drużyna Pierścienia

„Wszyscy członkowie Drużyny zgłosili się do niej dobrowolnie. Każdy miał prawo wycofać się lub zawrócić z drogi, lub skręcić na inne ścieżki, jeżeli nadarzy się możliwość, gdyż – jak w swych słowach pożegnania mówił Elrond – nie wiąże was przysięga ani obietnica, nie jesteście obowiązani iść dalej niż zechcecie

Ta część dedykowana jest Kasi, Magdzie, Magdalenie, Sandrze, Justynie, Kubie, Mateuszowi i jeszcze wielu innym, którzy pojawili się raz… i pojawiali się wtedy kiedy była taka potrzeba.

Pewnie niektórzy z nich nigdy by się nie poznali, nie spotkali. Studenci, uczniowie zapędzeni w swoich sprawach, radościach, kłopotach.  Bez nich nie wydarzyłoby się właściwie nic. A tak….

– Nie, nie, nie, będzie mi zimno, będzie mi mokro- mówiła Magda kiedy dowiedziała się, że ma  lec w listopadowe południe w centrum Warszawy w Alejach Jerozolimskich. Ma odegrać scenę potrąconej śmiertelnie studentki.

– Ok, dobrze, zrobię to, nie ma problemu – mówił Mateusz, który w tej samej listopadowej inscenizacji odgrywał potrąconego śmiertelnie młodego człowieka. Mateusz  nie protestował wcale, słuchał w skupieniu co od niego chcemy, czasami spoglądał tylko czujnie czy aby nie przeholujemy z ekstremalnymi pomysłami.

– Katarzyna- uporządkujcie to co robicie. Póki co panuje potworny chaos. Tak pojadę, będę. Ogarnę to na miejscu. Tak zajmę się dziećmi. Nie martwcie się będzie dobrze. Dzięki niej porządkujemy myślenie i teksty. Właściwie żaden tekst nie przejdzie bez jej czujnego spojrzenia. Jak mamy zator w myśleniu Kasia siada i po kilku chwilach podrzuca świetne rozwiązania. A my oddychamy spokojniej.

– Zbierajcie się, mało czasu trzeba jeszcze tyle zrobić. Energicznie podchodzi do wszelkich spraw. Pojawia się robi swoje a potem znika. Właściwie cały czas nierozłączny z kawą. Kuba nie wiem skąd to wziąć? Nie mogę tego znaleźć. Pogadaj z aktorami, idzie ci najlepiej. Kuba czy możesz zrobić zdjęcia? ( robi świetne zdjęcia). Czasami nerwowo reaguje na nasze wymysły ale po chwili zakasuje rękawy i do przodu.

– Tak, tak, przyjadę, narysuję, poprowadzę, świetny pomysł tak mówi Magdalena, która oprócz różnych działań rysuje nam kartki, plakaty, prowadzi zabawy z dzieciakami a ostatnio ze swoimi kolegami mimami przygotowała przepiękne przedstawienie.

Sandra bez słowa zniechęcenia- tak będę, o której mam być? Co mam robić?  Tak jest, rozumiem, nie ma sprawy.

Justyna razem z resztą drużyny pierścienia przygotowywała koszulki do drukowania. Także prowadziła zabawy z dzieciakami.

 

Szczególne dzięki dla  Adama – on do nas przyjeżdżał z Bydgoszczy :) służył swoim doświadczeniem i pięknym głosem radiowca. Przyciągnął nie jedno damskie ucho :) uczył się wszystkiego i biegał z papierami. Oczywiście część z nich zawsze gubił ale przecież wcześniej się nauczył wszystkiego. Marzł w cienkich kurtkach.

 

Bez Was nic byśmy nie zrobili. Najfajniejsze jest to, że mimo wielu swoich zajęć, mimo tego, że mogliby zalec na kanapach albo po prostu skoczyć na piwo zakasują rękawy i robią. Zbierają bezcenne doświadczenia. Poznają mnóstwo ludzi. I wiedzą, że to co robią jest bardzo ważne.

Drużyno Pierścienie bardzo Wam dziękuję. Wiecie, że w każdej chwili możecie powiedzieć:

„nie, sorki ale już nie mam ochoty, nie mam czasu” ale mam nadzieję, że tego nie zrobicie.

 

Rozmawialiśmy z nimi o bezpieczeństwie. Błyskawicznie zrozumieli o co chodzi. Nie jęczeli, nie cudowali. Wiedzieli, że to ważne.